Login Witaj w portalu HANUMAN.pl
21.01.2018, godz. 07:35

Sarnath

Sarnath

Usiadłszy pod Stupą, miejscym dogodnym do medytacji,
nawet nie wiedziałem, kiedy osiągnąłem 60 stopień skupienia,
gdzie Umysł oczyszczony i pozbawiony wszelki cech samsarycznych,
jawił się niczym przeźroczyste lustro, wszytko odbijające, lecz bez dna,
a zatem przeźroczyste, występujące jako przestrzeń,
wszak jednak przestrzeń szczególnego rodzaju,
bo widzące zewsząd, zamysł biorący zewsząd,
swe pragnienia tkający donikąd, pozostawiające po sobie znak
nitek szklistych, symbol swego ruchu i o to po tysięcznych zwojach
przestrzału nicości...Ujrzałem pustkę, pustowatość bez widzenia, bez istnienia,
o której tyle mowa, w świętych księgach i tysięcznych zawodzeniach wiernych,
Byłem pośrodku niej, słyszałem te głosy, co raz bliżej, bliżej i głośniej...
Nagle przebudzony, na wioskowej mej polanie, w Różanej...
Słyszę z podnóża góry wołanie... aha, już czas wydoić krowę!

 

0 komentarzy

Komentarze należą do osób, które je zamieściły. Nie bierzemy odpowiedzialności za ich treść.

Wydarzenia

Brak nadchodzących wydarzeń

Translator

  • Arabic
  • Bulgarian
  • Catalan
  • Chinese Simplified
  • Chinese Traditional
  • Croatian
  • Czech
  • Danish
  • Dutch
  • English
  • Filipino
  • Finnish
  • French
  • German
  • Greek
  • Hebrew
  • Hindi
  • Indonesian
  • Italian
  • Japanese
  • Korean
  • Latvian
  • Lithuanian
  • Norwegian
  • Portugese
  • Romanian
  • Russian
  • Serbian
  • Slovak
  • Slovenian
  • Spanish
  • Swedish
  • Ukrainian
  • Vietnamese