Login Witaj w portalu HANUMAN.pl
21.01.2018, godz. 09:22

Wiersze z Lanki, zbiór drugi.

W tym zbiorze kolejne siedem wierszy. Wiersz „Maradana Street” poświęcony jest jednej z najważniejszych ulic Colombo i próbuje oddać nastrój stolicy Sri Lanki, z całym bagażem jej historii, która z jednej strony przesłania dawny świat Syngalezów, z drugiej zaś staje się jego wizytówką. „Port w Colombo” rozwija między innymi wątek zamknięcia wyspy. „Union Place”, kontynuując poetyckie portrety miasta, między innymi przenosi pytanie o tożsamość wprost na samych mieszkańców. „Ogród” mówi między innymi o śmierci, co ciekawe, myśl o niej jest niejako wpisana w barwną, hojną, ale też gwałtowną tropikalną przyrodę (jak choćby w obrazach Gaugina). „Posąg” to między innymi wyraz zaskoczenia, jakie nasuwa się przy zestawieniu filozofii Buddy z jej religijną kontynuacją. „Uśmiech” kontynuuje tematykę poprzedniego wiersza, lecz w bardziej tajemniczy sposób. „Most nad mokradłami” rozwija szerszy temat ulotności wyspy. Wiersze mogą się okazać ciekawym rozszerzeniem „Indyjskiego pamiętnika”. Jakby powiedział Syngalez, a straszne to dla mnie porównanie, o ile „Indyjski pamiętnik” to ryż, to wiersze stanowią, być może, dobre curry do niego…
 

 

Maradana Street
 
Śródmieście Colombo. Idę jego sercem
nie mogąc odnaleźć równowagi czasu
zawartej w budynkach. Nie wiem co jest miejscem,
a co jest czekaniem na kształt bliski miastu.
 
Historie zaczęte w kolonialnych domach
jeszcze nie spotkały barwnych nowych banków.
Gdzieś bazar pstrokaty rośnie w małych szopach,
jego dźwięk utonął w próżni wód kanału.
 
Droga się nadyma sznurem autobusów,
wciąż z resztek wskrzeszanych. Kordon policjantów
nad niczym tu czuwa. Sen gnie relief tłumów.
 
Kwiat tłustego dymu więdnie w ulic trwaniu,
lecz w chwili tej samej słychać próbę szumu
palm rzędów nierównych. Milczy dzień bez wiatru.
 
8 lutego 2011
Colombo
 
Port w Colombo
 
Nigdy tam nie dotrę. Ruchliwy targ Pettah
i więzienne mury drzwi zamknęły morza.
Tylko zza skrzyń składów niebo w dźwigów wieżach
dniem mnie niepokoi na okrętów stopach.
 
Ryb zabitych zapach bieli się na słońcu,
krzyczą ściany blachy, ludzie na ramionach
niosą pustkę fali. Ja na ściany końcu
szukam palców soli. Dłoń się w cegłach chowa.
 
Tu wiatr mew nie rzuci nad dachami miasta,
Lanka jest jak pierścień w ziemi czerń wrośnięty,
nawet krzyk handlarzy ściska obręcz ciasna.
 
Biały, lśniący posąg przy mnie trwa zaklęty
w uśmiech zamyślenia. Znam go z alej miasta,
z wielu miejsc spogląda zza powiek kamiennych.
 
8 lutego 2011
Colombo
 
 
 
 
 
Union Place
 
Union Place w Colombo wzrósł bez wiedzy królów
dolin wyspy Lanki. Nie ma w nim gęstwiny
cichych recytacji, tej nicości w ruchu.
Nie ma stóp tancerek i ich barwnej siły.
 
Ludzie miastu obcy, ale bliscy ziemi
nie chcą dać fasadom światła swoich oczu.
Rosną więc dalekie wszystkim ściany cieni,
czas jest w nich przybyszem pozbawionym toru.
 
Zmarli władcy Anglii nie chcą zejść z cokołów,
trawa kamień włosów niespokojnie barwi,
lecz nie niszczy siły imperialnych ozdób.
 
Patrzcie Lankijczycy! Serca wasze pali
dawna obojętność. Kto was zabrał z domu
chociaż w nim jesteście? Wróćcie zaułkami.
 
9 lutego 2011
Colombo
 
 
 
 
Ogród
 
Znowu ten sam ogród zarosły cieniami.
W cieniu palm wysokich leniwe wiewiórki
bawią się istnieniem. Morski wiatr się zjawił
i doliny Lanki z nim tańczą po burzy.
 
Jaka melancholia ogarnia wciąż ludzi
zanurzonych w lecie, które się nie kończy
nigdy na ich wyspie? W nim śmierć się nie trudzi,
szybko bierze oddech w słonecznych żar dłoni.
 
Na przystankach światła przystają z łoskotem
z blachy autobusy. Spod trawy je słyszę,
zza zielonej bramy spowitej ogrodem.
 
Dziś nie dotrę w miejsce płynące z dróg błyskiem
i z kołami świata. Zostanę przed domem,
gdzie w muzyce cykad chór chwil drżących żyje.
 
10 lutego 2011
Colombo
 
 
 
 
Posąg
 
Wielki kamień stoi. Przed nim szereg mnichów
patrzy, składa ręce. Widzę skalne nogi
i oblicze twarde. Kogo chcą po cichu
wezwać z gór odprysku mantr mruczący strofy?
 
Pełnia oraz nicość w tezach zjednoczone
stały się gigantem, manekinem wiary,
dziwną lalką modlitw, punktem przed ogromem
dźwięcznych dawnych pytań, gruzem co się wali.
 
Wróćcie do pól ryżu. Kto was wyrwał ziemi
waszych dobrych przodków? Weźcie w garść to błoto,
które karmi wszystkich rosnąc ciągle z cieni.
 
Nie wiem kim był Budda, wy nie dbacie o to,
aby wiedzy pustkę uznać bez form zbędnych,
mądrze wyglądacie przed zamkniętą drogą.
 
11 lutego 2011
Colombo
 
 
 
 
Uśmiech
 
Uśmiech i na kwiatach zaciśnięte ręce,
czarne, długie włosy spadające lekko.
Przed figurą Buddy, w barwnej dniem sukience
stoi znów dziewczyna, wzrok jej w cieniach przemknął.
 
Ona, dziecko Lanki, zna legendy wszystkie,
które chcą, by słowa zamierały w ciszy,
jednak nie jest cicha, oddech jej jest rytmem,
który biegł przez drogę mostem rannej chwili.
 
Zatem bierze myśli, rzuca je jak kwiaty
na kamienne stopy w medytacji zgięte,
barwa plami posąg owinięty w prawdy.
 
On też jest pogodny, usta ma wygięte,
jak leżący księżyc. Kiedyś żył w rzeźbiarzy
dłutach oraz wizjach, teraz skradł symetrię.
 
12 lutego 2011
Colombo
 
 
 
 
 
Most nad mokradłami
 
Miasto nie pokona sieci traw wzorzystych
zanurzonych w wodzie. Zieleń już się pali
sięga suszy ulic, gubi w gęstej ciszy
wolne samochody, ludzki krwiobieg Lanki.
 
Domy są na skraju, muszą być na skraju,
wyspa nawet w środku pozostaje wyspą.
Ludzie żyją w kroplach, w ustach wodospadu,
wszystko jest ulotne, kulą trwa rozprysłą.
 
Może to dlatego posąg siedzącego
wbrew pejzażom Buddy stoi na uskoku
błota i korzeni, wraz z nim wielkie drzewo.
 
Każdy musi stanąć tu na środku mostu,
choć żar rzuca w trzciny niemal całe niebo,
lecz miejsc innych nie ma. Staw wciąż błyszczy w Słońcu.
 
13 lutego 2011
Colombo
 
 
 
 

0 komentarzy

Komentarze należą do osób, które je zamieściły. Nie bierzemy odpowiedzialności za ich treść.

Wydarzenia

Brak nadchodzących wydarzeń

Translator

  • Arabic
  • Bulgarian
  • Catalan
  • Chinese Simplified
  • Chinese Traditional
  • Croatian
  • Czech
  • Danish
  • Dutch
  • English
  • Filipino
  • Finnish
  • French
  • German
  • Greek
  • Hebrew
  • Hindi
  • Indonesian
  • Italian
  • Japanese
  • Korean
  • Latvian
  • Lithuanian
  • Norwegian
  • Portugese
  • Romanian
  • Russian
  • Serbian
  • Slovak
  • Slovenian
  • Spanish
  • Swedish
  • Ukrainian
  • Vietnamese