Login Witaj w portalu HANUMAN.pl
21.10.2018, godz. 01:10

Ragini MMS, reżyseria Pavan Kirpalani

 
   Ten nowy film grozy prasa indyjska okrzyknęła jako przełomowy. Rzeczywiście, prezentuje on w całkiem śmiały sposób, choć jeszcze bez scen rozbieranych, życie erotyczne młodych ludzi. A erotyzm jest w filmie potrzebny. Reżyser zdecydował się bowiem połączyć sceny erotyczne z nagłymi interakcjami demonicy, która okazała się mieszkanką samotnego domu wybranego przez zakochanych na bardzo intymny weekend.

 

   Film przypomina techniką realizacji znakomity hiszpański horror „Rec”. Mamy zatem ujęcia z używanej przez bohaterów kamery, mającej uwiecznić ich pierwsze romantyczne uniesienia. Młodzi nie są pozbawieni pewnych drobnych, perwersyjnych skłonności, co doda dramatyzmu później zaistniałym sytuacjom, choć niektórym widzom takie akurat zestawienie grozy i namiętności może się wydać nieco zbyt przesadne. Tym niemniej ja uważam, iż film znakomicie oddziałuje na emocje, a przecież oto w horrorach chodzi. Miłe są momenty, kiedy znad ponętnego biodra głównej bohaterki, odgrywanej przez Kainaz Motivala, błyska wśród rozdzierającego uszy szumy oko niezbyt przyjaznej demonicy. Lęk w filmie pojawia się nagle. Przez długi czas bohaterowie nie zdają sobie sprawy, iż coś jest nie tak, i tylko my, widząc nagrywany przez nich na bieżąco materiał filmowy, widzimy bardzo niemiłą gospodynię samotnej posesji, która z pewnością wiele śmierci już ma za sobą. Dopiero w połowie filmu zło czające się w filmie uderza z mocą w głównego bohatera, odgrywanego przez Raj Kumara Yadava. Ragini, bowiem tak nazywa się główna bohaterka, przez dłuższy czas nie wie, czy partner, który przykuł ją do łóżka w trakcie erotycznej zabawy, nie żartuje sobie po prostu z niej. Okazuje się jednakże, iż nie były to wcale żarty. Raj Kumar znakomicie odgrywa kogoś śmiertelnie przerażonego, który nie jest w stanie sklecić jednego zdania. Jak możemy się domyślać, w pewnym momencie z dzieła Pavana Kirpalani znikają w ogóle dialogi i pozostaje jedynie dojmujący lęk, wprowadzający widza w stan onirycznego transu. Na koniec kamera szaleje znacznie bardziej niż w „Rec”. Nikt się o nią już nie troszczy, Ragini podejmuje dramatyczną i beznadziejną walkę o przetrwanie. Podobnie jak w horrorze „Raaz” równo nasadzony przez jakiegoś Brytyjczyka lasek spełnia znakomicie swoją niepokojącą rolę.
   Film wart obejrzenia! Nie ma on piosenek, ani choreografii, tym niemniej ścieżka dźwiękowa precyzyjne podąża za obrazem. Za pierwszą odpowiedzialny jest Jitendra Chauthary, za drugi Tribhuvan Bavu. Film wszedł na ekrany kin w maju 2011 roku.

0 komentarzy

Komentarze należą do osób, które je zamieściły. Nie bierzemy odpowiedzialności za ich treść.

Wydarzenia

Brak nadchodzących wydarzeń

Translator

  • Arabic
  • Bulgarian
  • Catalan
  • Chinese Simplified
  • Chinese Traditional
  • Croatian
  • Czech
  • Danish
  • Dutch
  • English
  • Filipino
  • Finnish
  • French
  • German
  • Greek
  • Hebrew
  • Hindi
  • Indonesian
  • Italian
  • Japanese
  • Korean
  • Latvian
  • Lithuanian
  • Norwegian
  • Portugese
  • Romanian
  • Russian
  • Serbian
  • Slovak
  • Slovenian
  • Spanish
  • Swedish
  • Ukrainian
  • Vietnamese