Login Witaj w portalu HANUMAN.pl
26.09.2017, godz. 02:01

Ra One, reżyseria Anubhav Sinh

Normalnie nie lubię amerykańskich filmów o superbohaterach. Przeszkadza mi w nich przerysowana naiwność i nieznośny cukierkowy patos. Może "Iron Man" jest tu trochę lepszy, dzięki ironii i celowemu zblazowaniu głównego bohatera... W "Ra One" świetny jak zawsze Shakh Rukh Khan, grający rolę główną, dowiódł, że można zrobić coś więcej z tą hieratyczną konwencją.


W filmie "Ra One" widzimy przede wszystkim adresata. Są to młodz, ale i wrażliwii ludzie. Podobnie jak w innych indyjskich filmach, nastrojowość działa jest pełna wyrazu, dzięki rzeczywiście tragicznym momentom (ginie ojciec głównego bohatera) i wspaniałej muzyce, oraz choreografii. Walczący z Ra One super bohater, nie aspiruje do miana zmutowanego człowieka po amerykański zlepionego z oblanej Coca Colą gumy do żucia. To rzeczywista sztucza inteligencja, która zaistniała w świecie realnym wchodząc w rolę swojego zabitego twórcy.

 

Shakh Rukh Khan chciał, aby znakomite kino indyjskie zyskało kolejny aspekt, jakim jest mistrzowskie użycie efektów specjalnych. W Ra One nie brakuje spektakularnych scen, które nie odstają od światowej czołówki. Tu warto zauważyć scenę zniszczenia dworca Shivaji Terminal w Mumbaju. Jednocześnie film, znacznie bardziej niż jego amerykańskie odpowiedniki, jest przesycony prawdziwymi emocjami. Katrina Kapoor gra świetnie żonę zmarłego projektanta sztucznych inteligencji. Piosenki i choreografia oddają znakomicie konkretne sytuacje i związany z nimi niepokój, niejednoznaczność. Gdy słyszałem o tym, że Shakh Rukh Khan bierze się za film o indyjskim supermenie, byłem bardzo zmartiwony tym,  że ten legendarny aktor wycofuje się z zacnej polityki grania tylko w najlepszych filmach. Po obejrzeniiu efektów jego pracy, stwierdziłem, iż warto było. Ra One nie jest oczywiście filmem na miarę Dil Se, czy Devdasa, ale otwiera dla kina indyjskiego nowe możliwości i czyni to z klasą, której mogliby tylko pozadrościć amerykańscy twórcy filmów o superbohaterach.

 

Ra One jest jedynym filmem o superbohaterze, jaki widziałem, gdzie relacje między postaciami nie są żenująco przerysowane.

0 komentarzy

Komentarze należą do osób, które je zamieściły. Nie bierzemy odpowiedzialności za ich treść.

Wydarzenia

Brak nadchodzących wydarzeń

Translator

  • Arabic
  • Bulgarian
  • Catalan
  • Chinese Simplified
  • Chinese Traditional
  • Croatian
  • Czech
  • Danish
  • Dutch
  • English
  • Filipino
  • Finnish
  • French
  • German
  • Greek
  • Hebrew
  • Hindi
  • Indonesian
  • Italian
  • Japanese
  • Korean
  • Latvian
  • Lithuanian
  • Norwegian
  • Portugese
  • Romanian
  • Russian
  • Serbian
  • Slovak
  • Slovenian
  • Spanish
  • Swedish
  • Ukrainian
  • Vietnamese