Login Witaj w portalu HANUMAN.pl
16.01.2018, godz. 09:56
Wyślij znajomemu Wersja do Wydruku

Taj Mahal

Łza białego marmuru wśród mórz światła
Wyspa pośród fal cichej samotności
Powstała z przestrzeni którą rodzi żal
Jak brama piękna w drogę wołająca

Władca który lud swój ucieleśnił wolą
Wybierając pieśni i wiodąc armie
Znalazł inną siłę w swej melancholii
W geometriach linii w ich dźwięcznej symetrii

Straciwszy miłość spojrzał w cienie czasu
Z których nic nigdy znów nie powraca
Gdy czekał w ich progu przestał być królem

Na starość przez syna zamknięty w pałacu
Ujrzał kopuły swojego lamentu
Jak w blasku księżyca wznoszą się zwycięskie

 

7 maja 2008
Agra


 

Wyślij znajomemu Wersja do Wydruku

Grobowiec Safdarjanga

Ognie przemian płyną przez dumną przestrzeń
Nawet ona sama jest śladem ich ruchu
Formy się zmieniają podległe zniszczeniu
Ich rozpad wybucha harmonią ozdobną

Pod białą kopułą drzemie serce ciszy
Architekt wyłowił kroplę z jej mórz wielkich
Skalnym baldachimem otulił milczenie
Zapatrzony w słońce wzniecające cienie

Piękno przyszło znikąd aby zabrzmieć w czynie
Zatańczyło wiatrem wśród kształtów i myśli
Na chwilę zamarło zostawiło ślady

Gorąca rzeka czasu żywicielka światów
Karmi zdobne drzewa ich bujne ogrody
W ich chłodzie znów pamięta miejsce swych źródeł

 

28 lutego 2008
Delhi

Wyślij znajomemu Wersja do Wydruku

8. Gwalior Gharana: Vishnu Digambar Paluskar i Krishnarao Shankar Pandit

Do najbardziej znanych Gwaliorczyków z przełomu XIX i XX wieku należą Balkrishnabua Ichalkaranjikar (1849-1927) i jego student Vishnu Digambar Paluskar (1872-1931), który stworzył odnogę tej gharany w Maharasztrze. Potwierdził on tym samym ważną kulturalnie rolę tego regionu Indii, zawieszonego między Południem, a Północą, z głównymi ośrodkami miejskimi w Mumbaju (wiktoriańskim Bombaju) i Pune.

 

http://www.youtube.com/watch?v=LEsChiCwUDs - LK Pandit, Raga Miyan ki Malhar (fragment video)

http://www.youtube.com/watch?v=FhHcrwEjfnk - LK Pandit, Raga Bhimpalasi (fragment video)

Wyślij znajomemu Wersja do Wydruku

Asurasutra

Wieczność jest skończona, gdzie nie ma żadnej rzeczy –
Tym jest rzeczywistość, nienazwana i pełna –
Obecność bez czasu trwająca, która czas ujmuje,
Stając się jego gałęzią, pożarem, kresem…

Co najdalsze nie ma postaci ani imion,
Nie woła, nie patrzy, nie słyszy, nie czuje,
Jest ruchem, który poza ruch wykracza pewnie –
Gdy więc mówię najdalsze, daleko nie widzę…

Nie każdy, nie wszystko, nie zawsze jest tutaj;
Co jest tylko bramą, jest trwalsze od domu,
A co miejscem nie jest, bardziej nim jest jeszcze –
Kto znajdzie się w nim, ruszy lub zostanie…

„Ja jestem” – to błąd, który światy zamyka;
A „jestem” – to błąd, który światy otwiera;
Milczenie to błąd, który światy ujmuje.

Kto ujrzy istnienie i nie wpadnie w zachwyt,
Lecz czule ogarnie je swoją opieką,
Ten w płaszczu wieczności przejdzie nad gwiazdami.
Om.
 

 

Sierpień 2005, Carcassonne.

Wyślij znajomemu Wersja do Wydruku

7. Gwalior Gharana - najstarszy khayal

   W Indiach wychodzi wiele gazet w wielu językach. W samej stolicy kraju najczęściej natkniemy się na tytuły angielskojęzyczne, dopiero na drugim miejscu znajdą się serwisy posługujące się językiem hindi i antyczną czcionką devanagari, na trzecim zaś ujrzymy pokryte charakterystycznymi smugami arabskiego pisma magazyny pisane w urdu. W rozwijającym się kraju angielski jest synonimem powodzenia, zaś języki lokalne są dla wielu jedynie świadectwem tradycyjnej kultury, porzucanej niekiedy bez zbytniego sentymentu przez ludzi żądnych sukcesu. Brakuje obecnie Indiom dostatecznie poważanego poety, który mógłby zakrzyknąć: „wszak Hindusi nie gęsi, też swój język mają!” i zostać usłyszanym. Trudniej zresztą porzucić gęsią postać obywatelom Indii, niż nam swego czasu. Wiele bowiem ptactwa mieszka w kraju Bharatów – jedni gęgają w hindi, inni w malayalam, jeszcze inni po tamilsku, pendżabsku, nepalsku, gudżaracku… Nikt nawet nie wie, który sposób komunikacji jest tylko dialektem, a który już całym, odrębnym językiem. Jakiś odważny gąsior zakrzyknął, by mówić w sanskrycie, lecz kto zdołałby nauczyć sanskrytu wszystkich obywateli poza dwudziestoma tysiącami, który język ten znają też dla potrzeb pogawędki, a nie tylko dla wzniosłych świątynnych hymnów? Dlatego, na drodze niepisanej umowy, ogół mieszkańców Indii wybrał status drobiu i co najwyżej naśladuje gulganie amerykańskich indyków (Wielka Brytania nie jest już synonimem sukcesu).

 

http://www.youtube.com/watch?v=fOTyJtBspM8 - Omkarnath Thakur, Raga Malkauns (fragment muzyczny)

http://www.youtube.com/watch?v=qrsqSO-tQf0&feature=related - Meta Pandit, Raga Desh (fragment video)

http://www.youtube.com/watch?v=TZzfNfSEg9c - Meta Pandit, najmłodsza mistrzyni Gwalior Gharany (fragment video)

http://www.youtube.com/watch?v=1O4T4xMtQTk - LK Pandit, bhajan (fragment video)

 

Wyślij znajomemu Wersja do Wydruku

6. Agra Gharana - kamienny śpiew

    Starożytne miasto Agadir stało się u schyłku XV wieku jedną ze stolic Mogołów. Przemianowane na Agrę, wypełniło się arcydziełami architektury, z których wiele przetrwało do dzisiejszych czasów. Ich ogromne, obwiedzione murami kompleksy piętrzą się nadal nad malowniczymi brzegami Jamuny. Najsławniejszy ze wszystkich Taj Mahal bez trudu broni swojej legendy. Trudno wyobrazić sobie bardziej monumentalny poemat, który mimo cesarskiego rozmachu nie traci nic ze swojego widmowego, szepczącego liryzmu. Z tytanicznej rampy na której został osadzony widać drugie arcydzieło – Fort w Agrze, właściwą rezydencję cesarzy, miasto w mieście. Tam kilka generacji władców pozostawiło po sobie wspomnienia w postaci pałaców z dziedzińcami, wybiegających nad urwisko wysokich murów, za którym, wśród środkowoindyjskich równin piętrzą się kopuły i dachy innych, nie mniej zachwycających budowli. Niecałe osiem kilometrów od tych miejsc jest Aleksandria, czyli Sikandra, którą cesarz Akbar podniósł z niebytu i w której umieścił swój grobowiec, opleciony panteistyczną melodią arabeskowych liści. Trochę dalej, na wschód wciąż kołysze się na napływających falach świtu inne miasto Akbara – Fatehpur Sikri, które było trzecią obok Agry i Delhi stolicą przez 16 lat.

 

http://www.youtube.com/watch?v=Diw7HlBzLb4 - Faiyaz Khan, Raga Darbari Kanada (fragment muzyczny) http://www.youtube.com/watch?v=HtvvD8IsXag - Vilayat Hussain Khan, Raga Savani Nat (fragment muzyczny)
Wyślij znajomemu Wersja do Wydruku

5. Dhrupad i khayal, niespokojne dziedzictwo

   W „Małym Buddzie”, całkiem udanym filmie Bertolucciego, jednym z lepiej oddających filozofię Wschodu, jest pewna scena wywodząca się z licznych legend dotyczących Buddy. U progu swej filozoficznej drogi królewicz Gautama, zamknięty w złotej klatce przez ojca, słyszy nagle przepiękny śpiew. Szukając jego źródła, trafia w końcu na śpiewaczkę, która przycupnięta pod jednym z filarów pałacu snuje balladę o śmierci i miłości, tematach dotąd Gautamie nie znanych. Głos wokalistki osnuty jest charakterystycznymi gardłowymi alikwotami, zaś w jej przyozdobionych bransoletkami dłoniach spoczywa tampura, wydająca srebrzysty i wieczny dźwięk sa zmieszany z dominującym dźwiękiem skali. Prawie każdemu europejskiemu miłośnikowi kina scena ta musiała się skojarzyć z indyjskim antykiem, który to, u podnóża niebosiężnych Himalajów zrodził szukającego nirwany młodego kszatriję (czyli szlachcica).

   Trudno tymczasem o bardziej anachroniczny obrazek! Przekładając na „nasze” mamy w tej scence pieśń Szuberta zwabiającą do podnóżka fortepianu młodego Juliusza Cezara. Może, aby uniknąć jakiejkolwiek przesady, niech pieśń Szuberta będzie po łacinie, nie zaś po niemiecku, niech będzie to „Ave Maria”, dajmy na to. Tampura, na której gra budząca w przyszłym Buddzie filozoficzną tęsknotę dama jest co najmniej o dwa tysiące i trzysta lat młodsza od czasów, w których żył królewicz Gautama. To samo dotyczy stylu w którym odśpiewana zostaje „duchowa pobudka”. Rzeczywiście, khayal jest mniej lub bardziej współczesny Szubertowi (pierwsza połowa XIX wieku) niż postaciom z antycznych Indii.

Wyślij znajomemu Wersja do Wydruku

4. Hindustański taniec kathak

   Z ogromną przyjemnością przechodzę teraz do złożonej i wdzięcznej tematyki jedynego klasycznego tańca północnych Indii, kathaku. Przytaczając terminologię i informacje dotyczące historii kathaku będę opierał się przede wszystkim na książkach: „India’s Kathak Dance. Past, Present, Future.”  Reginalda Masseya i „Aestehetics of Kathak Dance.” Sunshila Kumara Saxeny. Zainteresowanemu czytelnikowi polecam również prace dwóch wybitnych tancerek i badaczek kathaku – Shovany Narayan i Sushmity Sen.

   Niestety, bliskie łączenie w esejach i książkach tematyki muzyki klasycznej północnych Indii i klasycznego tańca kathaku nie jest częste. Tymczasem w klasycznej kulturze Indii muzyka i taniec były zawsze nierozdzielne i określano je wspólnym mianem – sangeeta. Ów bliski związek istnieje nadal w muzyce karnatyckiej, jednakże w Hindustanie, na przestrzeni XIX wieku doszło do rozejścia się tych dwóch z natury swej nierozdzielnych zjawisk. Za ów rozwód obwiniany jest najczęściej cesarz mogolski Aughranzeb, następca wielkiego mecenasa sztuk Shahjahana, słynnego fundatora onirycznego mauzoleum Taj Mahal.. Z wielką dozą prawdopodobieństwa można uznać ten utarty pogląd za niesłuszny. Faktem jest, że Aughranzeb był, w przeciwieństwie do wszystkich pozostałych członków swej dynastii, ortodoksyjnym muzułmaninem. Jego nieelastyczna wobec Hinduistów polityka doprowadziła do wielkiej rysy na jedności kraju, której nikt z jego następców nie potrafił usunąć. Tym nie mniej wiele źródeł historycznych, a także zachowanych dzieł architektonicznych, literackich i muzycznych wskazuje na to, że podobnie jak ojciec wspierał on sztukę. Nawet gdyby jednak najgorsze pogłoski o twardogłowym władcy były prawdziwe, to z pewnością przez cały XVIII wiek tracący władzę Mogołowie nie szczędzili datków na muzyków i tancerzy.

 

http://homepage.mac.com/patrickmoutal/macmoutal/movies/Birju.mov - mistrz Birju Maharaj, krótki przykład, video

http://homepage.mac.com/patrickmoutal/macmoutal/movies/palichandra.mov - Pali Chandra, fragment tarany, video

http://www.youtube.com/watch?v=J8SOlsyMx8Q&feature=related - Nahid Siddiqi (fragment video)

Wyślij znajomemu Wersja do Wydruku

2. Rahim Fahimuddin Dagar - strażnik tradycji

   Artystyczna działalność Rahima Fahimuddina Dagara była jedną z głównych przyczyn mojego wyjazdu do Indii. Zanim postawiłem swoje pierwsze kroki na ziemi Bharatów,  miałem już szczęście stać się miłośnikiem dhrupadu, o którym co nieco wspomniałem w eseju dotyczącym Asada Ali Khana. Wizytówką wielkiego ustada Fahimuddina stała się dla mnie nagrana przez niemiecką firmę Wergo płyta, na której wielki dhrupadija buduje wspaniałą ragę Marwę. Czyni to z ogromną wrażliwością, dodając do rodzącej się skali najdrobniejsze mikrotonalne odcienie z precyzją wybitnego matematyka i wdziękiem natchnionego poety. Wiele rag zawiera nivadi, zakazany dźwięk, którego nie wolno w radze dotknąć, lecz do którego można się zbliżać. To pełne napięcia nigdy niespełnione zbliżanie się jest istotą wieczornej ragi Marwy i zachwycającego piękna jej ukazania przez ustada Fahimuddina.

 

http://www.youtube.com/watch?v=-SzLMXkUpqA - Rahim Fahimuddin Dagar, Raga Marwa (fragment muzyczny)

http://www.youtube.com/watch?v=Qm-TNPLReMw - Rahim Fahimuddin Dagar, Raga Shudh Sarang (fragment muzyczny)

Wyślij znajomemu Wersja do Wydruku

1. Asad Ali Khan - król rudra winy

   Rudra veena, zwana w skrócie bin jest jednym z najstarszych, obok bębna pakhawaj instrumentem Północnych Indii, przynajmniej wśród tych instrumentów, które stosowane są w muzyce klasycznej, czyli podporządkowanej pełnej lub trochę tylko uproszczonej koncepcji ragi. Należy ona do rodziny cytr, wykonana jest z obitego mosiężnymi blachami drewna, sposób zawieszenia jej strun melodycznych potwierdza zaś archaiczną genezę. Nazwa odnosi się do Rudry, wedyjskiego boga strachu i zniszczenia, który wył na pobojowiskach i napełniał serca grozą. Ów bóg jest dziś postrzegany jako aspekt potężniejszej mocy związanej z indyjską Trimurti – powszechnie czczonego na subkontynencie Sziwy, boga tańca, zniszczenia, tantrycznej orgii i jogicznej medytacji. Starożytna cytra jest jednakże utożsamiana nie z samym Sziwą, lecz z jego małżonką, boginią o wielu postaciach, z których najbardziej wyraziste określa się mianami Durgi, Kali i Tary. Nic zatem dziwnego, że na binie grywa się głównie nocą, posługując się dostosowaną do tej pory doby generalną skalą thaatem. Jej dźwięk jest potężny i rzeczywiście krzyczy, tak jak krwiożerczy Rudra. Jest to jednak słodki krzyk, stanowiący podstawę dla najwspanialszej muzyki instrumentalnej Bharatów, jak zwą się wierni mitom Hindusi.

 

http://www.youtube.com/watch?v=s1oZe9phlxc - Asad Ali Khan, Gopal Das, Raga Shudh Kalyan (fragment video)

http://www.youtube.com/watch?v=R8a_LgWG4Hw&feature=PlayList&p=4685AE38C1ED136E&playnext=1&playnext_from=PL&index=58 - Asad Ali Khan (fragment alapu)

 

Wydarzenia

Brak nadchodzących wydarzeń

Translator

  • Arabic
  • Bulgarian
  • Catalan
  • Chinese Simplified
  • Chinese Traditional
  • Croatian
  • Czech
  • Danish
  • Dutch
  • English
  • Filipino
  • Finnish
  • French
  • German
  • Greek
  • Hebrew
  • Hindi
  • Indonesian
  • Italian
  • Japanese
  • Korean
  • Latvian
  • Lithuanian
  • Norwegian
  • Portugese
  • Romanian
  • Russian
  • Serbian
  • Slovak
  • Slovenian
  • Spanish
  • Swedish
  • Ukrainian
  • Vietnamese

Migawka z Galerii

Co nowego

ARTYKUŁY

Brak nowych artykułów

KOMENTARZE ostatnich 7 dniach

Brak nowych komentarzy

MEDIA GALLERY Ostatnie 7 Dni

No new media items

Kto jest Online

Gość: 5