Login Witaj w portalu HANUMAN.pl
28.05.2017, godz. 04:45
Wyślij znajomemu Wersja do Wydruku

Czas na Tagora i krykiet. Pamiętnik indyjski, część 46.

 
  Następne kilka dni w całości zdominowały dwa ważne wydarzenia – Krykietowy Puchar Świata, w którym drużyny dwóch bliskich mi krajów miały zmierzyć się w dramatycznej, finałowej rozgrywce,  oraz utrzymany na najwyższym możliwym poziomie 13 Festiwal Nowej Choreografii poświęcony tym razem Tagoremu, którego 150 rocznica urodzin teraz właśnie przypada. Nie zabrakło mi też oczywiście ciekawych i zabawnych rozmów ze studentami z Ganga Nivas na różne, niekiedy wręcz powieściowe tematy…
Wyślij znajomemu Wersja do Wydruku

Praczka

 
Obok barwnych witryn pnącej się alei,
którą kończy pałac radżów Udajpuru,
schyla się kobieta przy spalonej ziemi,
tkanin stos układa, moczy, w rękach mieli.
Wyślij znajomemu Wersja do Wydruku

Holi i ptaki na bagnach. Indyjski pamiętnik, część 45.

 
  Tym razem w pociągu do Agry spotkałem młodego mężczyznę związanego z organizacją SPICMACAY, najbardziej zasłużoną w szerzeniu muzyki klasycznej wśród hinduskich studentów. Znaliśmy się już z widzenia, lecz nie poznaliśmy się od razu. Wyjeżdżałem na dwa dni przed Holi, zatem były ogromne problemy z nabyciem biletu. Gdy już udałem się na dworzec, okazało się, iż część pociągów jest odwołana. Przede wszystkim te, które jechały w kierunku Mumbaju. Chodziło zapewne o jakieś strajki. Co jakiś czas któraś z indyjskich kast okazuje swoje niezadowolenie blokując ulice, a w ekstremalnych wypadkach nawet tory. Nie dziwię się ich niezadowoleniu. Choć w indyjskiej konstytucji nie ma już miejsca na kasty i związaną z tym dyskryminację źle urodzonych, to nadal istnieją one w kulturze i społecznej świadomości.
Wyślij znajomemu Wersja do Wydruku

Cmentarz dla gości, ghazale i krytyczny Nepalczyk. Indyjski pamiętnik, część 44.

  
   Mało kto lubi Agrę. Jest to milionowe miasto bez zwartego centrum, o dość wątłym życiu kulturalnym. Ludność jest w dużej mierze napływowa. Zwabił ją pośrednio Taj Mahal, przyciągający morze turystów. Ale pomnik miłości do cesarzowej Mumtaz znajduje się na południowych peryferiach dawnej stolicy Mogołów. Jej środek to bardzo zaniedbana starówka przyczepiona od strony lądu do Agra Fortu, który zdaje sobie z niej kpić swoim zadbaniem i zupełnie wyjątkowym pięknem. Lecz nawet przy nim, od strony rzeki Jamuny, przycupnęło trochę rozczochranych bud i przecięły rzekę mosty, wśród których jeden należy do najbardziej chyba niezgrabnych na świecie. Jest to jakby wąski most kolejowy, z którego zdarto szyny, aby puścić nim ruch samochodowy. Co ciekawe, zaraz za nim znajduje się przepiękny, kameralny grobowiec ministra finansów Imtad – ud – Dauli, który był ojcem wielkiej cesarzowej Noorjahan, współpanującej de facto ze swoim mężem Jahangirem, co uwidoczniły monety. Ona też najpewniej ową budowlę zaprojektowała.
Wyślij znajomemu Wersja do Wydruku

Park Keoladeo

 
Czaple na mokradłach stworzonych przez radżę,
wielobarwna rzęsa na wodzie stojącej,
niebo pełne skrzydeł, dźwięk łączący chmarę,
pustka starych grobli wśród ziemi płynącej.
 
Wyślij znajomemu Wersja do Wydruku

Zachód słońca w Lodi

 
 
Nie, tu barw już nie ma, został raczej zarys,
taki, kiedy Słońce tarczę światła chowa
pod ziem horyzontem. Czas już bez swej twarzy
może palić teraz liczne stosy końca.
 
Wyślij znajomemu Wersja do Wydruku

Powrót do Indii. Pamiętnik indyjski, część 43.

 
 
   Myślami wciąż jeszcze byłem na Sri Lance, gdy samolot wzbił się w powietrze. Indyjskie linie jak zwykle zapewniały nietypowe wygody jak na krótki, niewiele ponad godzinny lot. Ciężko było zdążyć w tym czasie ze skonsumowaniem oferowanego obiadu wraz z przekąskami. Również żadnego filmu dostępnego do obejrzenia na małym telewizorku nie można było zobaczyć w całości. Sprawę utrudniały dodatkowo komunikaty kapitana i stewardess. Pojawiały się one bardzo często, gdyż trasa powietrzna między Colombo a Chennajem przypominała trochę kolejkę górską z wesołego miasteczka. Samolot co rusz karkołomnie opadał i wznosił się, zataczał też kręgi w powietrzu powodujące iż byliśmy wyraźnie przechyleni. Twarz mojego współpasażera zzieleniała ze strachu, zaś z jego ust dawało się usłyszeć mantry do boga Hanumana, który wsławił się w indyjskiej mitologii długą powietrzną podróżą.
Wyślij znajomemu Wersja do Wydruku

Ostatnie dni na Lance. Indyjski pamiętnik, część 42.

  
   Lankę pożegnałem zupełnie inaczej, niż się spodziewałem. Zostałem wyrwany ze słodkiego letargu wielokrotnie ponawianych podróży moją ulubioną autobusową trasą nad ocean. Może to i lepiej, gdyż Indie nie są tak idylliczne jak Sri Lanka, gdybym zatem tak rozleniwiony znalazł się nagle w Chennaju, mógłbym mieć nie lada problemy. W końcu to kipiące energią miasto, pełne ludzi wspaniałych, ale też oszustów, nie byłoby wyrozumiałe dla istoty o czujności uśpionej przez gęste rzędy palm i niespieszne lankijskie autobusy.
Wyślij znajomemu Wersja do Wydruku

150 Rocznica Urodzin Rabindrantha Tagore

Od Maja 2010 roku trwaja światowe obchody 150 rocznicy urodzin Rabidrantha Tagore, Noblisty z 1913 roku, wielkiego poety, światowej sławy pedagoga, artysty i filozofa. W wielu miejscach na całym świecie dzieję się ciekawe wydarzenia związane z tą nadzywczaj inspirującą postacią. W miarę możliwości będę zamieszczał informacje na ten temat.

Pozdrawiam,

Grzegorz Okraszewski

Wyślij znajomemu Wersja do Wydruku

Przed burzą. Pamiętnik indyjski, część 41.

   Zbliżał się koniec mojego pobytu na Sri Lance. W tym okresie ogarnęła mnie silna jak nigdy dotąd ochota na spacery po Colombo. Stolica Lanki zauroczyła mnie w jakiś zupełnie niepojęty sposób. Nie było w niej przecież rzeczywiście godnych uwagi zabytków. Nawet jej kolonialna przeszłość została zatarta przez późniejsze rozbudowy i przebudowy. Choć nadal można było wypatrzeć w Colombo pobrytyjskie budowle, niemal zawsze towarzyszyły im jak cień budynki nowe, o pozbawionym lokalnych odniesień, kosmopolitycznym kształcie. Moim głównym celem stała się w tych dniach Captain’s Garden Hindu Temple, tajemniczo wtłoczona pomiędzy tory na północnym skraju Wyspy Niewolników. Ta lokalizacja dawała pewność, iż natknę się na zabytek liczący sobie ponad wiek, gdyż musiał on istnieć przed wyspiarską siecią kolejową.

Wydarzenia

Brak nadchodzących wydarzeń

Translator

  • Arabic
  • Bulgarian
  • Catalan
  • Chinese Simplified
  • Chinese Traditional
  • Croatian
  • Czech
  • Danish
  • Dutch
  • English
  • Filipino
  • Finnish
  • French
  • German
  • Greek
  • Hebrew
  • Hindi
  • Indonesian
  • Italian
  • Japanese
  • Korean
  • Latvian
  • Lithuanian
  • Norwegian
  • Portugese
  • Romanian
  • Russian
  • Serbian
  • Slovak
  • Slovenian
  • Spanish
  • Swedish
  • Ukrainian
  • Vietnamese

Migawka z Galerii

Co nowego

ARTYKUŁY

Brak nowych artykułów

KOMENTARZE ostatnich 7 dniach

Brak nowych komentarzy

MEDIA GALLERY Ostatnie 7 Dni

No new media items

Kto jest Online

Gość: 3