Login Witaj w portalu HANUMAN.pl
26.04.2017, godz. 05:34
Wyślij znajomemu Wersja do Wydruku

Ząb ze Sri Lanki i bahaiści.

Polecam dwa moje artykuły, zamieszczone na portalu Racjonalista.pl. Pierwszy mówi o najcenniejszej relikwii jednego z najbliższych sąsiadów Indii, Sri Lanki, oraz o jej smutnej historii, oddającej też walkę o niepodległość Syngalezów, blisko spokrewnionych z ludami Północnych Indii (na przykład dobry wieczór w hindi to "śubratri", po syngalesku "śubratriak") - http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,7645/q,Zab.ze.Sri.Lanki . Drugi artykuł mówi o bahaistach, nowej synkretycznej religii wyrosłej z islamu sufickiego, której główne skupisko wyznawców i najbardziej okazała świątynia mieszczą się w Nowym Delhi - http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,7620/q,Bahaizm.esperanto.i.betonowy.lotos .

Wyślij znajomemu Wersja do Wydruku

Mistycy południowych Indii

 

Artykuł na podstawie mojego wystąpienia na konferencji filozoficznej na Uniwersytecie Śląskim w roku 2007.


Dwunastu świętych południowych Indii. Początek wielkiej tradycji.

 

Przy obecnym stanie wiedzy na temat „hinduizmu” można śmiało powiedzieć, iż termin jest co najmniej nietrafiony na określenie religii Indii. W obrębie religii, którą właśnie potocznie nazywa się hinduizmem napotykamy tak wiele różnych ścieżek, dyscyplin duchowych, różnych systemów religijno-filozoficznych, odmiennych wierzeń,  iż tak naprawdę termin ten nic nam nie mówi, poza tym, że przywołuję pewien obszar świata i ludzi w nim żyjących. Prócz tego mamy jeszcze kilka mniej lub bardziej trafionych skojarzeń o politeizmie, świętych krowach, biedzie i Gandhim. Jednym słowem pojęcie to bardziej zaciemnia nam przedmiot naszego poznania niż go rozjaśnia.

 Inną anegdotyczną historyjką opisującą całą tą sytuacje jest historia, która przydarzyła mi się samemu. Poniekąd nie tylko mi, ale wielu znajomym z Forum Indyjskiego i jego okolic. Kiedyś spotkałem sannjasina (mnicha) z tradycji wisznuickiej. Swami ciekawie odniósł się do stanu wiedzy na temat hinduizmu. Wpierw powiedział o genezie powstanie słowa hinduizm. Według Swamiego...

Wyślij znajomemu Wersja do Wydruku

Inne wymiary - recenzja książki "Światy równoległe" Laury Smokowicz

 

Niniejszym rozpoczynamy dział dotyczący nauk ezoterycznych. Temat ten w sposób rozległy jak i ścisły wiąże się z tematem indyjskim, gdyż to właśnie Indie wydają się żywą i obecną skarbnicą wiedzy tajemnej. Na początek krótka recenzja bardzo interesującej książki pani Laury Smokowicz pt. Światy równoległe.

 

Książka Pani Laury Smokowicz  Światy równoległe wydana przez wydawnictwo Ravi, liczy sobie zaledwie 136 stron, jednak wywarła na mnie duże wrażenie. Książka zgodnie z podtytułem porusza następujące kwestie: zmienione stany świadomości, podróże poza ciałem, sny prekognicyjne, pismo automatyczne, telepatia. Pani Laura Smokowicz w swojej książe zgromadziła pokaźną historię odnotowanych przypadków tych wszystkich tematów. Co ciekawe, jej przedmiotem zainteresowanie są w głównej mierze przypadki, które zostały udokumentowane na Zachodzie, głównie w Europie i Ameryce Płn. I tu odkrywa się przed nami nieznana karta życia duchowego Europy. Otóż w Europie mieliśmy bardzo dużo ezoterycznych „geniuszy”. Znajdziemy więc w książce Pani Laury opisy proroczych snów, czy też jak teraz  je się nazywa: snów prekognicyjnych. Mamy  tu wzmianki o prekognicjach duchownych, którym przyśniła się śmierć księca Ferdynanda. Innym fascynującym przypadkiem jest książka Morgana Robertsona, który napisał na 14 lat przed tragedią Tianica mała książeczkę opisującą katastrofę frachtowca o nazwie, nomen omen, Titan. Dopiero w kilka lat po tragedii Titanica, przypomniono sobie o tej książce. Sam autor twierdzi, że książke napisał przy pomocy „astralnego współautora” . Jeszcze bardziej interesujący jest fakt, że sama książka ocaliła inny statek po wielu latach o nazwie, znowuż nomen omen,  Titanian. Jak to się stało? Pełniący wachtę był właśnie po lekturze owej książeczki, kiedy zdał sobie sprawę z koincydencji wielu danych, rozkazał: cała wstecz! Co uchroniło statek przed zderzeniem z górą lodową. Wiele jest tutaj takich niezwykłych dla laików, a dla wtajemiczonych  akazulnych koincydencji. Dość powiedzieć, że znajdziemu tutaj przypadki śniących komputerów, uzdrowicieli dajacych dagnozy na podstawie listów i we śnie, twórczości inspirowanej, wyśnionych wynalazków, przypadki pisma automatycznego i automatycznego malarstwa. Mamy też sporo odniesień do Wschodu i wiedzy pochodzącej z tamtego regionu. Wszystko napisane jest przystępnym językiem, bez egzaltacji i narzucania paglądów. Nazwałbym tę książkę krótkim dokumentem o innym wymiarze. Książka otwierająca oczy, zastanawiająca i wciągająca. Polecam, tym bardziej dociekliwym.

Wyślij znajomemu Wersja do Wydruku

Krytycznie o Sathya Sai Babie

 W niniejszym eseju opowiem o jednym z najbardziej żenujących produktów gospodarki indyjskiej, jakim są rodzący się co jakiś czas w tym kraju monoteistyczni, żyjący bogowie, znajdujący szerokie tłumy wyznawców na rynku lokalnym i na rynkach zagranicznych. Nie sposób w jednym eseju opisać szerokiej gamy tego typu artykułów eksportowych, skupię się zatem tylko na jednym przykładzie. Będzie nim Bhagawan Sathya Sai Baba, który zmarł niedawno, więc zrobiło się o nim głośno i zdecydowanie przesłonił na dobre kilkanaście dni innych kolegów po fachu.

Wyślij znajomemu Wersja do Wydruku

Filozofowie Jońscy a myśl indyjska

Postanowiłem dziś opublikować mój dawny tekst o jednym z filozofów jońskich, Anaksymandrze. Gdy go pisałem, nie znałem jeszcze myśli indyjskiej, dlatego stawiam przed tobą samodzielne zadanie Czytelniku. Po zapoznaniu się z moją próbą rekonstrukcji poglądów Anaksymandra należy po prostu odnieść je do tego, co wie się o nurtach intelektualnych które wzrastały na Subkontynencie. W tym napisanym wieki temu eseju robię jeszcze jedną rzecz, o której wiem teraz, że jest indyjska. Nie jestem wobec Anaksymandra tylko archiwistą, staram się poprzez moje osobiste modele myślowe praktykować jego przesłanie, moim zdaniem ogromnie interesujące.

Wyślij znajomemu Wersja do Wydruku

Zoroastrianie na wrocławskim Brave Festival 2010. Relacja.

   Tegoroczny Brave Festival skupiony był przede wszystkim na zjawiskach artystycznych i społecznych związanych z Afryką. Subkontynent był na nim reprezentowany bardzo skromnie, za sprawą jednego filmu i zoroastrian, którzy przedstawili swoją codzienną modlitwę widzom zgromadzonym w Muzeum Etnograficznym. Nie byłoby to wydarzenie godne specjalnej wzmianki, gdyby nie fakt, iż religia Parsów należy do najstarszych i najtrudniej uchwytnych, jednocześnie zaś działała i działa na wyobraźnię wielu europejskich twórców i myślicieli, starczy choćby wspomnieć „Tako rzecze Zaratustra” Nietschego,  Mozarta z jego genialnym „Czarodziejskim fletem”, albo niesłusznie mniej znane dzieło wielkiego francuskiego kompozytora Jean - Philippe Rameau „Zoroastre”.
Wyślij znajomemu Wersja do Wydruku

"Nie będę walczył", czyli kilka słów o Iliadzie i o Mahabharacie

 
Postać Achillesa i postać Ardżuny, dwóch wspaniałych wojowników najsłynniejszych, obok Odysei i Ramajany, eposów, mają z sobą wiele wspólnego, choć pozornie ich historie bardzo się różnią. Achilles, uczestnik zbrojnej wyprawy Achajów pod Troję celem odzyskania porwanej przez Parysa Heleny, pokłócony z naczelnym wodzem Agamemnonem o brankę, którą ten mu bezprawnie odebrał, odmawia dalszej walki, prosząc przy tym matkę, boginię Tetydę, by wybłagała u Zeusa szereg zwycięstw dla Trojan, pod wpływem których Grecy odczuliby dotkliwie brak Achillesa u swego boku. Zeus spełnia jego prośbę, jednak i wówczas bohater nie przystępuje do walki. Dopiero śmierć najbliższego przyjaciela, Patroklosa, z ręki Hektora porusza go do tego stopnia, że chwyta za oręż i mści się na zabójcy, dzięki czemu Troja może zostać zdobyta, choć opis tego zwycięstwa nie stanowi już części akcji Iliady, nie jest też ono bezpośrednią zasługą Achillesa, który wkrótce po zgładzeniu Hektora sam zginie przeszyty strzałą Parysa.
Ardżuna z kolei, syn królowej Kunti i boga Indry, jako jeden z dowódców armii Pandawów bierze udział w bitwie wytoczonej kuzynom, Kaurawom, którzy bezprawnie zagarnęli ich ziemię. Próby pokojowych pertraktacji nie powiodły się, wielka bitwa jest nieunikniona, wojska zebrały się, Ardżuna ma dać sygnał do ataku. Wyjeżdża do przodu na rydwanie i nagle chwyta go przemożny żal na myśl o mającej nastąpić walce. Odrzuca łuk. W tym miejscu zaczyna się najbardziej znana część Mahabharaty, Bhagawadgita, czyli pouczenie, jakiego udziela Ardżunie jego woźnica, bóg Kriszna, awatar boga Wisznu. Pod wpływem jego nauk bohater decyduje się wziąć udział w bitwie, która skończy się śmiercią prawie wszystkich uczestników; armia Kaurawów zostanie wybita a trzej ocalali wojownicy dokonają nocnej rzezi w obozie Pandawów.
Inna zatem jest przyczyna rezygnacji obu bohaterów z walki, inne okoliczności, inna przyczyna jej wznowienia. Achilles nie uczestniczy w bitwie przez długi czas, Ardżuna waha się jeszcze przed jej początkiem, po czym daje sygnał do rozpoczęcia działań wojennych. Niewiele więc zdaje się ich łączyć. Ale czy rzeczywiście?
Wyślij znajomemu Wersja do Wydruku

Bramińskie argumenty na rzecz istnienia "ja"

Przy bliższym poznaniu buddyzmu napotykamy koncepcje nie istnienia „ja”, tj. koncepcje anatta. Teoria anatta, w przeciwieństwie do bramińskiego poglądu o atmanie,  odrzuca istnienie wiecznego podmiotu, na rzecz poglądu, że nasza tożsamość to nic innego jak złożenie psycho- fizycznych komponentów, z których składa się rzeczywistość, tzw. skhandh.
Poglądy buddyjskie spotkały się ze sprzeciwem ze strony braminów. Przedstawię zatem krytykę buddyjskiej teorii o nie istnieniu „ja” sformułowaną przez filozofa indyjskiego Śankaraczarję, twórcę adwaita- wedanty.

 

Wyślij znajomemu Wersja do Wydruku

Indyjska Bogini Matka. Parwati, Durga i Kali.

 
 
   Indyjski kult Bogini Matki należy do najpowszechniejszych przejawów duchowości kraju Bharatów. Ma on setki, jeśli nie tysiące twarzy. Obejmuje wszystkie kasty, od braminów po niedotykalnych. Z jednej strony europejskiego badacza może dziwić, a nawet drażnić, jego dzikość i chtoniczność, z drugiej strony ktoś odpowiednio wnikliwy zachwyci się zawartym w tej postawie światopoglądowej niezwykle skupionym i pełnym szacunku wejrzeniem w Naturę, co czyni religię Bogini Matki czymś uniwersalnym, wykraczającym głębią refleksji poza to, co niektórzy mogliby określić mianem „barwnego, egzotycznego kultu”. Jak się przekonamy, pewne elementy filozofii przyrody są bazą filozoficzną kultu Devi (czyli „tej właśnie” Bogini). Wielu jego wyznawców dostrzega bowiem przedmiot medytacji we wszystkim, zarówno w rzeczach przyjemnych, jak i nieprzyjemnych, przez co nie wartościując, nie dzieląc rzeczywistości na rzeczy dla nich przydatne i nie przydatne, są oni w stanie ujrzeć przyrodę i zawarty w niej dynamizm całościowo, bez skrótów jakie narzucają nam nasze doraźne potrzeby.
Wyślij znajomemu Wersja do Wydruku

Problematyka Wedanty

 
    Staroindyjskie teksty sanskryckie zwane Wedami, powstałe na około XV w. p.n.e., są źródłem podstawowych idei i praktyk religijnych Hindusów. Tradycyjna kultura hinduska wszak jest kulturą zorientowaną na sacrum. Wpływ Wed na życie umysłowe Hindusów jest więc przemożny. Przenika on każdy aspekt kultury hinduskiej, począwszy od najprostszych czynności życiowych, aż do złożonych spekulacji filozoficznych. W Indiach powstało sześć systemów bramińskiej[1];W moim artykule chciałbym zarysować problematykę filozofii Wedanty (tzw. darśana). Idee zawarte w Wedach, zostały rozwinięte przez nie w różnym stopniu, jednak każda z nich uznawała Wedy za słowo objawione, uznawała je za autorytet.

Tematy

Wydarzenia

Brak nadchodzących wydarzeń

Translator

  • Arabic
  • Bulgarian
  • Catalan
  • Chinese Simplified
  • Chinese Traditional
  • Croatian
  • Czech
  • Danish
  • Dutch
  • English
  • Filipino
  • Finnish
  • French
  • German
  • Greek
  • Hebrew
  • Hindi
  • Indonesian
  • Italian
  • Japanese
  • Korean
  • Latvian
  • Lithuanian
  • Norwegian
  • Portugese
  • Romanian
  • Russian
  • Serbian
  • Slovak
  • Slovenian
  • Spanish
  • Swedish
  • Ukrainian
  • Vietnamese

Migawka z Galerii

Co nowego

ARTYKUŁY

Brak nowych artykułów

KOMENTARZE ostatnich 7 dniach

Brak nowych komentarzy

MEDIA GALLERY Ostatnie 7 Dni

No new media items

Kto jest Online

Gość: 4