Login Witaj w portalu HANUMAN.pl
22.09.2018, godz. 06:26
Wyślij znajomemu Wersja do Wydruku

24. Dagarbani. Zia Mohiuddin Dagar, główny binkar rodu.

    Wreszcie nadeszła pora na przedstawienie drugiego, obok Asada Ali Khana, wielkiego binkara Indii. Istnieje powszechny wśród północnoindyjskich muzykologów pogląd, że podstawą klasycznej muzyki hindustańskiej jest głos ludzki. Wydaje mi się on nie do końca słuszny. Z dużą dozą prawdopodobieństwa można bowiem przypuszczać, że struny rudra winy ukształtowały wiele typów muzycznych ozdobników stosowanych w muzyce wokalnej, a także kształt samych śruti – płynnych jak kaligraficzne linie przebiegów mikrotonalnych. Ich forma wcale nie jest bowiem naturalna dla ludzkiego głosu. Strunę można wyciągać i skracać niemal dowolnie. Głos jest natomiast przyzwyczajony do wygodnej dla siebie wysokości i ciężko ją modulować o niezwykle małe odcinki. Mistrzowie muzyki karnatyckiej utrzymują niekiedy, że to właśnie saraswati wina jest podstawą każdej muzyki. Bądź co bądź sama bogini muzyki uważa ją za swoją nierozłączną towarzyszkę. Całkiem możliwe, że tę opinię można odnieść również do muzyki hindustańskiej i rudra winy. Dlatego binkarzy tym bardziej zasługują na naszą uwagę. Niestety, Zia Mohiuddin Dagar umarł we wrześniu 1990 roku, w wieku zaledwie 61 lat i dziś możemy go tylko wspominać.
 
http://www.youtube.com/watch?v=_VuiFLaktWs&feature=related - Zia Mohiuddin Dagar, Raga Yaman, (fragment video) 
http://www.tubeq.com/view/VEshZAwcM6o&ytr=1 - Bahauddin Dagar, Raga Bageshri (fragment video)
Wyślij znajomemu Wersja do Wydruku

23. Dagarbani. Zia Fariduddin Khan Dagar i jego szkoła w Bhopalu.

   W przeciwieństwie do Starszych Braci Dagarów, Mohiuddin i Fariduddin nie byli stałym, rodzinnym jugalbandi. Mimo to szczególne wrażenie zrobił na mnie program telewizji Doordarshan o dhrupadzie, gdzie występowali wspólnie na onirycznych dziedzińcach radżasthańskich pałaców. Ta architektura rozwijała się razem z mogolską, lecz posiada swój odrębny, łatwo odczuwalny idiom. O ile Mogołowie uwielbiali symetrię i logikę proporcji, o tyle Radżputowie cenili jeszcze bardziej malowniczość i swoisty liryzm. W samym malarstwie ich nadworni artyści posuwali się wręcz do celowej irracjonalności, która z biegiem czasu narastała. W programie Doordarshanu nie pada wiele słów. Widzimy natomiast dwóch Dagarów najwyraźniej widzących wokół siebie zarośla pełne tajemniczych, wijących się dźwięków. Wpierw Zia Mohiuddin wyciąga je ze strun swojej winy, po nim Zia Fariduddin, śpiewając z zamkniętymi oczami i bogato gestykulując, dotyka ich kształtów w pustce. Następnie czynią to razem, co jest doznaniem jedynym w swoim rodzaju, niezwykłym i pięknym. Tak właśnie wykonywano dhrupad w jego złotym okresie, śpiewając go i grając na rudra winie jednocześnie. Gdy na obwiedzionym portykami dziedzińcu rozrastają się dźwięki, obraz kamery się przesuwa i biegnie przez kamienne korytarze, by trafiać na puste otwory okienne, w których równiny i drzewa układają się w przepiękne widoki. Muzyka łączy się z architekturą, zaś ta z przyrodą. Nie ma nic bardziej naturalnego i zwykłego, w głębszym sensie tego słowa. W niedługi czas po zrealizowaniu tego pięknego reportażu, w roku 1990, Mohiuddin Khan Dagar umarł. Do dziś pamiętam starego, tradycyjnie ubranego muzułmanina, jednego z najwierniej odwiedzających India International Centre rasików, który uważał, że wraz Mohiuddinem zmarła też muzyka. Żyjący w mieście Asada Ali Khana meloman nie miał oczywiście do końca racji, ale z pewnością bardzo wiele przeminęło wraz z odejściem genialnego binkara.

 

http://www.youtube.com/watch?v=QaU_6krUSKY&feature=related - jugalbandi Fariduddin Dagar i Mohiuddin Dagar (rudra wina), Raga Jog, (fragment video)

Wyślij znajomemu Wersja do Wydruku

22. Dagarbani. Starsi Bracia Dagarowie: Nasir Moinuddin Khan Dagar i Nasir Aminuddin Khan Dagar.

 
   „Nie patrz na moje ręce, ich nie ma, poczuj, ze to właśnie wypływają dźwięki w swojej czystej postaci”. Tym stwierdzeniem, którym raczy swoich uczniów Rahim Fahimuddin Dagar można by w zasadzie rozpocząć każdy esej o dhrupadzie. Zdanie to jednocześnie pokazuje niemożność pełnej rejestracji dźwiękowej śpiewu dhrupadiji, czy gry binkara. Istotą dhrupadowego dźwięku jest bowiem absolutna pełnia, zespolenie wszystkich alikwot w jeden żywotny kształt, który każdy mikrofon musi okaleczyć. Mimo to, gdyby nie było płyt ani nagłośnianych elektrycznie koncertów nie wiedzielibyśmy niczego o dhrupadzie. A mogło ich nie być…
 
http://www.tubeq.com/view/705290 - Aminuddin Dagar, Raga Bhairavi (video)

http://www.tubeq.com/view/i5fqo5EVyg4&ytr=1 - Moinuddin Dagar, Raga Puriya (video)

Wyślij znajomemu Wersja do Wydruku

21. Dagarbani. Stylistyka dhrupadu.

   Dhrupad jest najstarszym stylem klasycznej muzyki hindustańskiej i również przy współczesnych formach klasycznej muzyki karnatyckiej jawi nam się jako starzec. Obecnie wykonanie dhrupadu można podzielić na dwie zasadnicze części, do których nawiązują też inne style klasycznej muzyki Północnych Indii. Pierwsza z nich zwana jest alapem, druga zaś, o ustalonym zakomponowanym charakterze można objąć definicją bandishu. Niektórzy indyjscy badacze dzielą dhrupad na dwa główne nurty: darbari dhrupad, który ewoluował na darbarach, czyli dworach cesarzy, króli i książąt, oraz haveli dhrupad, związany ściśle ze świątyniami.
Wyślij znajomemu Wersja do Wydruku

20. Dagarbani. Drzewo genealogiczne rodu Dagarów.

   Jest coś zupełnie niesamowitego w trwającym od dziewiętnastu pokoleń muzycznym dziedzictwie. Wyobraźmy sobie nieprzerwany ciąg tylu pokoleń doskonalących się bezustannie w sztuce dźwięku. Na dzisiejszym stopniu naszej wiedzy o genetyce nie jesteśmy jeszcze w stanie stwierdzić co jest tak zwanym „temperamentem”, czyli cechami dziedziczonymi w pełni genetycznie, co zaś „charakterem”, czyli zbiorem cech, których uczymy się od otoczenia. Indie, wraz ze swoim podziałem na kasty, są niejako trwającym od stuleci i tysiącleci eksperymentem genetycznym. Nie tylko bowiem dba się w Indiach o kontynuowanie przez synów zawodu ojca, lecz również małżeństwa dzieci są aranżowane przez rodziców w obrębie tej samej profesji, czy też klasy społecznej. W rodzinie Dagarów małżeństwa zawierane są najczęściej pomiędzy dalszymi kuzynami, co z pewnością wzmacnia „muzyczne geny” u jej członków. Można tylko dywagować, na ile ktoś spoza tego ściśle wyspecjalizowanego kręgu osób byłby w stanie zyskać równie doskonały słuch muzyczny, pamięć muzyczną, zdolność improwizacji, odpowiedni aparat wokalny etc. Uczniowie spoza rodu Dagarów swoim przykładem póki co dowodzą, że nie można się nauczyć tego, co daje nam „temperament”. Nauka, oraz dobry wpływ otoczenia, nie są najwyraźniej w stanie zmienić genetycznej predestynacji, mogą ją jedynie łagodnie modyfikować, lecz przecież geniusz nie wyrasta z samej li tylko pracowitości.
Wyślij znajomemu Wersja do Wydruku

19. Dagarbani. Dhrupad i filozofia rodu Dagarów.

 
    Z ogromną przyjemnością wracam teraz do stylistyki dhrupad, o której co nieco wspomniałem w pierwszych esejach. Następnie, jak zauważyłeś Czytelniku, oderwałem się od tego tematu, by odbyć z Tobą długą i jeszcze bynajmniej nie zakończoną podróż przez wokalny świat khayalu. Teraz, gdy pomimo mojej chaotyczności zapoznałeś się co nieco z bogactwem form, terminów, zjawisk stylistycznych etc. muzyki hindustańskiej, pora ponownie przyjrzeć się arcyciekawemu zagadnieniu dhrupadu, będącego bazą dla wszelkich innych estetyk muzyki klasycznej Północnych Indii. Obecnie w dhrupadzie istnieją trzy rody i wielkie tradycje – Khandarbani, Darbhanga i Dagarbani. Samotną Khandarbani reprezentuje wielki binkar Asad Ali Khan, którego umieściłem u wrót całego mojego przedsięwzięcia. Darbhanga jest związana z rodem Malików, o którym będę jeszcze mówił. Dagarbani natomiast, reprezentowana przez ród Dagarów, jest główną bazą wykonawczą i teoretyczną współczesnego dhrupadu. Wielkiego Rahima Fahimuddina Dagara mieliśmy okazję poznać, teraz nadeszła wreszcie kolej na przedstawienie innych wielkich muzyków z jego rodu, wśród których znajdziemy artystów wybitnych, należących do ponadczasowego grona największych indyjskich (i nie tylko indyjskich) kompozytorów i wykonawców.
Wyślij znajomemu Wersja do Wydruku

18. Jaipur Gharana. Shruti Sadolikar, czyli matematyczna zmysłowość.

   W Delhi, które jest w swojej istocie konglomeratem wielu średniowiecznych miast, pomiędzy XIII wiecznym Siri Fortem a Ogrodami Lodi ciągnie się wzdłuż długich alej dzielnica śródmiejska, pełna kamienic, małych sklepików, kin, świątyń, oraz wszechogarniającego trąbienia pojazdów, mniej lub bardziej zmotoryzowanych. Do tej ulicy przyklejają się enklawy bardziej eleganckich osiedli, wielkich kompleksów administracyjnych, lotniska do połączeń lokalnych, dworców autobusowych, oraz aśramów. W jednym z nich dane mi było uczestniczyć w koncercie wielkiej Shruti Sadolikar Katkar, jedynej spośród współczesnych Dżajpurek, która może śmiało rywalizować z Kishori Amonkar.
    Koncert okazał się być prywatny, był to zatem baitak. Dowiedzieliśmy się o nim przez przypadek, wdając się w rozmowę z innymi melomanami w niezastąpionym India International Centre. Nikt nie wiedział, gdzie w istocie będzie się on odbywał, wszyscy słyszeli jedynie, że „gdzieś niedaleko”. Posiadając niewiele mówiący adres, gdyż adresy w ponad 20 milionowej metropolii są niezbyt rozmowne, chodziliśmy z kartką zawierającą enigmatyczną lokalizację do wszystkich instytucji cieszących się miłym cieniem egzotycznych drzew z Ogrodów Lodi. Nie pominęliśmy ani Instytutu Meteorologii z fantazyjnym astrolabium na dachu, ani Instytutu Kultury Muzułmańskiej z elewacją pełną wielobarwnych ceramicznych płytek i typowych dla architektury islamu kapryśnych łuków, zwanych nieelegancko „oślimi grzbietami”. Tam też chyba ostatecznie zdobyliśmy potrzebną informację.
 
http://www.youtube.com/watch?v=P42DJ_euews - Shruti Sadolikar, Raga Maru Bihag (fragment video)
Wyślij znajomemu Wersja do Wydruku

17. Jaipur Gharana. Kishori Amonkar i piękno secesyjnych linii.

 
   Teraźniejszość jest rzadkim i nieuchwytnym skarbem. Można by wręcz sądzić, że wcale nie istnieje. Większość ze znanych nam mieszkańców krainy czasu albo rozpalają coraz słabsze echa przeszłości, w których nie można już niekiedy znaleźć żywego logicznego piękna, albo też gnają ich bezustannie do przodu nieosiągalne horyzonty przyszłości, która zdaje się znajdować radość w liczbach i pozbieranych pospiesznie z niedokończonych snów ideach. Jest możliwe, że to właśnie sztuka, obok swojej szlachetnej i najważniejszej poznawczej, naukowej funkcji, posiada również klucz do zaczarowanych ogrodów teraźniejszości. Jeśli to prawda, to z pewnością wyrosły z nieokiełznanej wyobraźni styl wokalny khayal jest jednym z kluczy do tych zastygłych w zapachu jaśminu gajów teraźniejszości. Kiedy zaś zechcemy poszukać tego spośród khayalija, kto z pewnością taki klucz posiada, nieodmiennie trafimy na wielką śpiewaczkę Kishori Amonkar, córkę znanej nam już dobrze Moghubai Kurdikar. Jest ona jedną z tych nielicznych osób, które ujrzawszy silną niekiedy skostniałość beznamiętnie powtarzanych tradycyjnych nakazów gharany, nie uległa niszczycielskiej dla sztuki anarchii muzycznego wszystkoizmu (w myśl nieprawdziwego hasła „wszystko jest muzyką”), lecz odnalazła w danej jej przez przypadkową Naturę wrażliwości indywidualną drogę do muzycznego piękna. Dlatego polubili ją zarówno miłośnicy nowinek, jak i surowi puryści. W obecnych czasach jest Kishori Amonkar uważana za największą śpiewaczkę khayal, cieszy się powszechnym podziwem i inspiruje całe zastępy uczennic i uczniów.

 

http://homepage.mac.com/patrickmoutal/macmoutal/movies/kishori_drut_yaman.mov - Kishorai Amonkar, Raga Yaman, (dhrut alap)

http://www.youtube.com/watch?v=SFytQ9qLd1c - Kishori Amonkar, Raga Alhaliya Bilawal (fragment video)

http://www.youtube.com/watch?v=_nm9TkY_H3k - Kishori Amonkar, Raga Bageshree (fragment muzyczny)

http://www.youtube.com/watch?v=33IsVst8LzI - Ashwini Bhide Deshpande, Raga Malkauns (fragment video)

 

Wyślij znajomemu Wersja do Wydruku

16. Jaipur Gharana. Nivruttibuva Sarnaik. Madhavarao Walawalkar i teatr maracki.

 
   Aby zrozumieć dobrze estetykę sztuki danego miejsca i czasu, trzeba patrzeć na nią dwoiście. Po pierwsze każda wartościowa działalność artystyczna jest wysoce abstrakcyjna. Wykracza poza język (kraj, cywilizację), religię i epokę swoich twórców. Po drugie jednak nawet w najbardziej genialnych przejawach artyzmu pojawiają się echa rzeczy jak najbardziej lokalnych, drobnych, związanych z ulotnymi przejawami codziennej egzystencji. Te drobne elementy jednakże nie mogą przesłonić waloru abstrakcyjnego w wielkich dziełach sztuki, gdyż odebrałyby im znaczenie i wielkość. Jednakże one niemal zawsze w nich istnieją i mogą wprowadzać nas w błąd, lub też nam pomagać, gdy je rozumiemy. Odnosząc rzecz całą do niniejszych esejów, natykamy się natychmiast na wpływ owych drobinek. Dlaczego w ogóle mówimy o Jaipur Atrauli Gharanie? Przecież już w którymś eseju dymią nam w twarz uparte kominy przemysłowego Mumbaju. Wychodzi na to, że Jaipur zapisał się na trwałe w nazwie najszerzej reprezentowanej północnoindyjskiej stylistyki tylko dlatego, że jej założyciel Alladiya Khan pojechał do tego miasta z Atrauli jako dziecko wraz z rodzicami. Jak wiemy, niedługo tam został i jego specyficzny styl formował się na różnych dworach związanych bardziej z Maharasztrą, niż z Radżasthanem. Wypada nam zatem poświęcić więcej jeszcze miejsca Mumbajowi i marackiej tradycji teatralnej, gdyż wiemy już, iż wielu członków Gharany Dżajpurskiej spędziło większość swojego życia w największym mieście Maharasztry, zaś swoje pierwsze kroki stawiali w teatrach marackich, z którymi niekiedy zresztą dochodzili w dosłownym wręcz znaczeniu tego słowa do bram nadmorskiego miasta, jak też i do swoich pierwszych poważnych nauczycieli.
Wyślij znajomemu Wersja do Wydruku

15. Jaipur Gharana. Mallikarjun Mansur, czyli jeden z największych indyjskich śpiewaków i kontrowersje związane z systemem guru

 

 
   Moment, w którym w tych esejach przenosimy się z fonograficznej prehistorii w epokę hojnie udokumentowaną przez stosunkowo łatwo dostępne płyty CD jest zawsze dla mnie miły. Wiem wtedy bowiem Czytelniku, że po przeczytaniu mojego eseju będziesz mógł(a) zetknąć się niemal od razu z muzyczną rzeczywistością, którą tu staram się jedynie opisać, co nie może się dobrze skończyć. Oczywiście w przypadku muzyki klasycznej nie należy sugerować się jakością techniczną nagrań. Bardzo często najwięksi europejscy, indyjscy, chińscy etc. muzycy dokonywali nagrań przed II Wojną Światową, na szybkoobrotowych płytach, niekiedy nawet na wałkach woskowych… W przypadku prawdziwej sztuki nie liczy się jednak jak słychać, lecz co słychać. Oczywiście nagrań historycznych nie należy dodatkowo masakrować przerabiając je na mp3. W miarę dobrze przetransferowane na CD archaiczne nagranie i tak zawsze będzie brzmieć lepiej niż mp3 (uczynione nawet ze współczesnej płyty) o zmniejszonej pięciokrotnie czy dziesięciokrotnie ilości bitów. Niezależnie jednakże od jakości, bądź jej braku, ilość nagrań z lat 50 i 60 dostępnych na indyjskim rynku jest  niestety stosunkowo uboga. Zarówno Kesarbai Kerkar, jak i zwłaszcza Moghubai Kurdikar były przecież aktywne w tym okresie, umożliwiającym już produkcję godzinnych płyt, cechującego się też licznymi audycjami radiowymi. Dlatego dopiero kolejny wielki dżajpurski śpiewak, Mallikarjun Mansur (1910 – 1992) będzie mógł być dla nas prawdziwym przewodnikiem dla poznania bogactw Jaipur Atrauli Gharany.
 
http://patrickmoutal.free.fr/video/mallikarjunbhairav.mov - Malikarjun Mansur, Raga Bhairav, (fragment video)
http://www.youtube.com/watch?v=O9gjNWiHnEs&feature=related - Malikarjun Mansur, Raga Yaman Kalyan (fragment video)

Wydarzenia

Brak nadchodzących wydarzeń

Translator

  • Arabic
  • Bulgarian
  • Catalan
  • Chinese Simplified
  • Chinese Traditional
  • Croatian
  • Czech
  • Danish
  • Dutch
  • English
  • Filipino
  • Finnish
  • French
  • German
  • Greek
  • Hebrew
  • Hindi
  • Indonesian
  • Italian
  • Japanese
  • Korean
  • Latvian
  • Lithuanian
  • Norwegian
  • Portugese
  • Romanian
  • Russian
  • Serbian
  • Slovak
  • Slovenian
  • Spanish
  • Swedish
  • Ukrainian
  • Vietnamese

Migawka z Galerii

Rabindranath Tagore
Przeglądaj album

Co nowego

ARTYKUŁY

Brak nowych artykułów

KOMENTARZE ostatnich 7 dniach

Brak nowych komentarzy

MEDIA GALLERY Ostatnie 7 Dni

No new media items

Kto jest Online

Gość: 3