Login Witaj w portalu HANUMAN.pl
19.10.2018, godz. 01:09
Wyślij znajomemu Wersja do Wydruku

Niesławna Matka Indie.

 
Kiedyś miała córkę. Lecz pewnego ranka,
gdy pył dróg słonecznych nie wzniósł się wysoko
od pospiesznych kroków, wzięła płótno matka
i swe śpiące dziecko zadusiła z mocą.
Wyślij znajomemu Wersja do Wydruku

Mosty

 
Metro mknie po mostach jakby ziemia była
niespokojnym morzem, które trzeba minąć
bez jej fal dotknięcia, miasto z góry wzywa
jak kraina obca, choć trwająca blisko.
Wyślij znajomemu Wersja do Wydruku

Muzeum lokomotyw

 

 
Jadę w dzień słoneczny. Południowe Delhi
mieni się od żaru. Drzewa cień miotają
na wyschniętą ziemię. Przestrzeń pełna bieli
gmachy wciąż odsłania nie zmęczone dalą.
Wyślij znajomemu Wersja do Wydruku

Sandał Hanumana

 
 
„Tu spadł sandał małpy, boga który leciał
aż do gór wysokich, aby jedną zerwać
dla ziół w niej rosnących” – tak mówi legenda,
przy niej ktoś świątynię w Shimli ze skał zebrał.
Wyślij znajomemu Wersja do Wydruku

Pociąg do Shimli

 
Czas się dziś zatrzymał. Małe wagoniki
szepcą ciągle przeszłość turkocząc na torach,
krążąc na przełęczach, pnąc się nad doliny
po żelaznej wstędze złożonej na zboczach.
 
Wyślij znajomemu Wersja do Wydruku

Wędrowcy

 
Wśród wąskich dróg Ajmeru roją się wędrowcy.
Przyniósł ich wiatr legend, co nad piaskiem żółtym
jak dym się rozpostarł. Miraż dolin wrzących
wzniósł się tu wzgórzami, te wód więzią strugi.
 
Wyślij znajomemu Wersja do Wydruku

Maszyna do rytmu

 
 
Maszyna do rytmu dźwięczy pośród ghatów,
rytm ze spalin bucha, ruszają się młoty
uderzając w dzwony, w bęben płaski z kształtu.
Równy dźwięk zapełnia już nadrzeczne schody.
Wyślij znajomemu Wersja do Wydruku

Sarnath

 
 
Starożytność Indii, kamień roztrzaskany
przez dnia cienie mocne. Tutaj pierwsze słowa
wypowiedział Budda, kręcąc kołem dharmy
pośród drzew zielonych, wysokich od Słońca.
 
Wyślij znajomemu Wersja do Wydruku

Dym

                                                                                                                                      
 
Dym z ciał wciąż płonących barwi ciemność zmierzchu,
na popioły ludzkie patrzą z dala bliscy
i turyści nowi. Nad tym, co w płomieniu
wznoszą się fasady smoliste od ciszy.
Wyślij znajomemu Wersja do Wydruku

Dźwięki nad Gangesem

 
 
Są jak most bez drogi, tłuste, hałaśliwe,
w barwie pomarańczy. Brzmiące jak dym słodki,
cień kadzideł wielu, płyną przez dolinę
trzymając się ghatów popękanej osi.

Wydarzenia

Brak nadchodzących wydarzeń

Translator

  • Arabic
  • Bulgarian
  • Catalan
  • Chinese Simplified
  • Chinese Traditional
  • Croatian
  • Czech
  • Danish
  • Dutch
  • English
  • Filipino
  • Finnish
  • French
  • German
  • Greek
  • Hebrew
  • Hindi
  • Indonesian
  • Italian
  • Japanese
  • Korean
  • Latvian
  • Lithuanian
  • Norwegian
  • Portugese
  • Romanian
  • Russian
  • Serbian
  • Slovak
  • Slovenian
  • Spanish
  • Swedish
  • Ukrainian
  • Vietnamese

Migawka z Galerii

Co nowego

ARTYKUŁY

Brak nowych artykułów

KOMENTARZE ostatnich 7 dniach

Brak nowych komentarzy

MEDIA GALLERY Ostatnie 7 Dni

No new media items

Kto jest Online

Gość: 2